Zakręciło mnie…

Zakręciło mnie…

Sweter w kształcie koła już dawno temu pojawił się w kręgu moich zainteresowań. Jednak zawsze coś mnie powstrzymywało przed przyjrzeniem mu się bliżej, zawsze znajdowałam ciekawsze wzory. Ten wygląd kojarzył mi się z pajęczyną, a ta z kolei z pająkami. I choć te osobniki szczególnie mi nie przeszkadzają (w moim domu mają się całkiem nieźle bo oprócz much nie zabija się u mnie żadnych żywych stworzeń) to jednak to skojarzenie nie działało zachęcająco. Aż razu pewnego trafiłam na blog “Swetry Doroty” i tam właśnie ujrzałam kołowiec w innym świetle. Różnorodna kolorystyka, swoboda, z jaką właścicielka tego blogu prezentowała swoje wyroby ukazały mi ten kształt jako piękny. No i tak cudownie można się w niego otulić….

I już niczego więcej nie potrzebowałam do zachęty. Żwawo zabrałam się za swój pierwszy kołowiec, a właściwie “jajowiec”;) bo był bardziej owalny niż okrągły tenże twór. Wskazówki, jakie Pani Dorota pozostawiła na swoim blogu były dla mnie dosyć jasne, choć nie obyło się bez prucia. Przy pierwszym podejściu za wcześnie pozostawiłam dziury na rękawy. Robiłam sporo cieńszą włóczką i pomimo wzięcia tego pod uwagę przy wyliczeniach trochę się przeliczyłam:(…… Potem jednak wszystko już szło gładko. Nawet plisa, której sposób wykonania był dla mnie nowością, poszła całkiem sprawnie.

Oto jak prezentuje się ten Mój Pierwszy ;):

 
Dziękuję modelce Klaudii:)

Kombinacja kolorystyczna to moja radosna twórczość. Podstawowy kolor to cieniowany ciemnoniebieski, do którego dołączałam nitkę w innym kolorze i w ten sposób otrzymywałam kolorowe pasy.

Efekt tego wykonania był taki, że szybko koleżanki mi pozazdrościły posiadania takiego odzienia i też zapragnęły mieć podobne.

Zdjęcia trochę gorszej jakości ale i sweterek i właścicielka, wyglądają bardzo ładnie. Jola jest z niego bardzo zadowolona;)

Zapał moich pozostałych koleżanek trochę osłabł w trakcie dziergania Jolinego sweterka (;)) i po nim temat kołowca ucichł. Do czasu, gdy w moim sklepie pojawiły się włóczki przecudnej urody, dające pole do popisu wyobraźniom dziewczyn.

I tak oto powstał kolejny wyrób z serii “Koło”. Prezentuje go Asia, moja pierwsza i najwierniejsza jak dotąd nawrócona Druciarka;)

Ten został wykonany z włóczki Gamma Lang Yarns, kolor 006, bambusowymi drutami Kinki Amibari nr 5. Zużyłam 10 motków. Jego wielkość celowo jest mniejsza niż tego Pierwszego, gdyż tamten wydaje mi się za długi, a tu plisa wymogła określoną liczbę oczek w obwodzie. Pasy powstają same tak jak schodzi włóczka.

Jeśli jesteście zainteresowane sposobem wykonania to zapraszam do zajrzenia na blog Swetry Doroty  lub na Drops Designe. Poza tym służę pomocą. Piszcie śmiało;)

No Comments

Leave a Comment

Your email address will not be published.